Podziękowanie za wsparcie ratownictwa w Tatrach

Kiedy przygotowywaliśmy podsumowanie 2019 roku mieliśmy poczucie, że był to czas wyjątkowy pod względem działań ratowniczych w Tatrach – przywołując choćby masowe porażenia piorunami na Giewoncie czy głośny wypadek w Jaskini Wielkiej Śnieżnej.
Tymczasem początek 2020 roku przyniósł nam kolejne wyzwanie związane z nadal rozwijającym się stanem zagrożenia epidemiologicznego.
Obostrzenia związane z międzynarodowym ruchem turystycznym spowodowały, że dla wielu Polaków Tatry stały się docelowym miejscem spędzania urlopu, a co za tym idzie, był to również intensywny czas pod względem działań ratowniczych dla TOPR.


Przeczytaj co działo się w 2020 r.

Kiedy przygotowywaliśmy podsumowanie 2019 roku mieliśmy poczucie, że był to czas wyjątkowy pod względem działań ratowniczych w Tatrach – przywołując choćby masowe porażenia piorunami na Giewoncie czy głośny wypadek w Jaskini Wielkiej Śnieżnej.

Tymczasem początek 2020 roku przyniósł nam kolejne wyzwanie związane z nadal rozwijającym się stanem zagrożenia epidemiologicznego.

Obostrzenia związane z międzynarodowym ruchem turystycznym spowodowały, że dla wielu Polaków Tatry stały się docelowym miejscem spędzania urlopu, a co za tym idzie, był to również intensywny czas pod względem działań ratowniczych dla TOPR.

Od początku roku do końca października podejmowaliśmy działania ratunkowe blisko 600 razy, z czego ponad 240 były to trudne działania, często prowadzone w ciężkich warunkach i nierzadko wymagające zaawansowanej pomocy medycznej. Działania z użyciem Sokoła prowadzone były ponad 210 razy, wspierając najbardziej potrzebujących nie tylko w Tatrach, ale także innych górach na terenie południowej małopolski.

Niezwykle wymagające były dla nas wrzesień i październik – miesiące o nadzwyczaj dużym jak na tę porę roku ruchu turystycznym, niestety obfituje również w szereg ciężkich wypadków, w tym 7 śmiertelnych. Wśród szczególnie trudnych działań ratowniczych w naszej pamięci z pewnością zapisze się całonocna wyprawa na Rysy po ciężko ranną turystkę, w której udział wzięło 40 ratowników. Po raz kolejny okazało się, że w skrajnych warunkach pogodowych, powodzenie działań zależy przede wszystkim od mieszanki cech typowo ludzkich: determinacji, wytrzymałości, odporności, doświadczenia i wyszkolenia oraz lekkiego i niezawodnie działającego sprzętu monitorującego i podtrzymującego życie.

Prowadzenie efektywnych działań w warunkach zagrożenia epidemiologicznego wymaga nie tylko najwyższych kompetencji w zakresie ratownictwa, pomocy medycznej ale również wdrożenia odpowiednich procedur epidemiologicznych i zaplecza sprzętowego umożliwiającego ochronę przed zakażeniem i rozprzestrzenianiem się wirusa.

Kiedy przygotowywaliśmy podsumowanie 2019 roku mieliśmy poczucie, że był to czas wyjątkowy pod względem działań ratowniczych w Tatrach – przywołując choćby masowe porażenia piorunami na Giewoncie czy głośny wypadek w Jaskini Wielkiej Śnieżnej.

Tymczasem początek 2020 roku przyniósł nam kolejne wyzwanie związane z nadal rozwijającym się stanem zagrożenia epidemiologicznego.

Obostrzenia związane z międzynarodowym ruchem turystycznym spowodowały, że dla wielu Polaków Tatry stały się docelowym miejscem spędzania urlopu, a co za tym idzie, był to również intensywny czas pod względem działań ratowniczych dla TOPR.

Od początku roku do końca października podejmowaliśmy działania ratunkowe blisko 600 razy, z czego ponad 240 były to trudne działania, często prowadzone w ciężkich warunkach i nierzadko wymagające zaawansowanej pomocy medycznej. Działania z użyciem Sokoła prowadzone były ponad 210 razy, wspierając najbardziej potrzebujących nie tylko w Tatrach, ale także innych górach na terenie południowej małopolski.

Niezwykle wymagające były dla nas wrzesień i październik – miesiące o nadzwyczaj dużym jak na tę porę roku ruchu turystycznym, niestety obfituje również w szereg ciężkich wypadków, w tym 7 śmiertelnych. Wśród szczególnie trudnych działań ratowniczych w naszej pamięci z pewnością zapisze się całonocna wyprawa na Rysy po ciężko ranną turystkę, w której udział wzięło 40 ratowników. Po raz kolejny okazało się, że w skrajnych warunkach pogodowych, powodzenie działań zależy przede wszystkim od mieszanki cech typowo ludzkich: determinacji, wytrzymałości, odporności, doświadczenia i wyszkolenia oraz lekkiego i niezawodnie działającego sprzętu monitorującego i podtrzymującego życie.

Prowadzenie efektywnych działań w warunkach zagrożenia epidemiologicznego wymaga nie tylko najwyższych kompetencji w zakresie ratownictwa, pomocy medycznej ale również wdrożenia odpowiednich procedur epidemiologicznych i zaplecza sprzętowego umożliwiającego ochronę przed zakażeniem i rozprzestrzenianiem się wirusa.

TWOJA POMOC MA ZNACZENIE !!!

Bardzo serdecznie dziękujemy.
Zarząd Fundacji TOPR

Robert Kidoń
Bolesław Pietrzyk
Krzysztof Długopolski